kieliszek z odrobiną szampana

Jak zorganizować tani alkohol na wesele?

autor
Brak komentarzy

Każda para młoda zastanawia się jak zorganizować tani,
a jednocześnie dobry jakościowo alkohol na Swoje wesele. Gdzie i ile go kupić? Czy planowana ilość jest wystarczająca aby go nie zabrakło? Jednocześnie - na tyle mała, aby go za dużo nie zostało. Są to te pytania, które młodzi muszą sobie postawić przed jego zakupem.

Powiem szczerze, że odrobinę wzbraniałem się przed tym, aby powstał na moim blogu wpis na temat alkoholu na weselu. Wydawał mi się on dość mało ważny, aby go po prostu tu poruszać. Jednak w momencie przeglądania materiałów jakie sami z żoną wykorzystywaliśmy w trakcie organizacji naszej ślubnej ceremonii zwróciłem uwagę na fakt tego, że zajął on dość wysoką pozycje w naszych priorytetach organizacyjnych. Idąc za ciosem zacząłem przeszukiwać internet i zauważyłem, że jest to temat popularny na forach oraz w samym internecie - dzięki Google Trendy 😉 Z tego też powodu postanowiłem coś w tej sprawie dodać od siebie.

Na sam początek

Zanim zabierzecie się za wybieranie rodzaju alkoholu, którym chcielibyście poczęstować swoich gości zorientujcie się jakie macie opcje. Już tłumacze o co mi dokładniej chodzi. My w momencie wynajmu sali weselnej mieliśmy powiedziane, że mocny alkohol - taki jak wódka, whisky itp. - musimy zapewnić sobie sami. Lżejszy - typu piwo, wino, cydr - również. Kolorowe alkohole - z racji tego, że sala na której odbywało się nasze wesele posiadała drink bar i barmana - mogliśmy również zakupić sami, ale zostało nam zaproponowane, że w naszym imieniu zrobi to właściciel i na koniec zabawy zostanie nam on przekazany przy rozliczeniu za całość wesela. Tak samo było z bimbrem na wiejski stół, ale akurat z tego myśmy zrezygnowali, ponieważ mieliśmy już zorganizowany własny. Dodatkowo wszystkie napoje bezalkoholowe oraz szampan na pierwszy toast mieliśmy
w cenie sali 🙂

Ale do czego tak rozwlekle zmierzam. A no do tego, że jeszcze zanim zaczniecie się rozglądać za alkoholem i ile go będziecie musieli kupić warto zapoznać się z tym co ma do zaoferowania Wasza sala. Ba - nawet na etapie jej poszukiwania warto się tym interesować. Po prostu dlatego, że różnice pomiędzy niektórymi salami czy hotelami mogą być nieznaczne, ale zaopatrzenie Was właśnie w takie dodatki - jak szampan czy napoje - w cenie jej najmu może przechylić szale korzyści jakie odniesiecie po jej wyborze.


Znajdź mnie w social mediach


Jaki?

Po tym jakże zawiłym wstępie przejdźmy do sedna sprawy. Jaki alkohol trzeba kupić na wesele? No nie ukrywając takim podstawowym alkoholem będącym na stołach weselników jest najczęściej wódka. I to ona będzie stanowiła lwią cześć Waszych zakupów monopolowych. Można by również zakończyć tylko na niej, ale co raz częściej na weselach pojawia się większy wybór alkoholi. Nie tylko tych mocniejszych ale i tych słabszych procentowo. To już będzie zależało głównie od Was czy zdecydujecie się na zakup dodatkowo whisky, piwa czy może wina. Po za tym bardzo wiele zależy od konkretnych upodobań w Waszych rodzinach więc to Wam będzie najłatwiej określić czego potrzebujecie. Zapytajcie się również rodziców lub najbliższych jak oni się na to zapatrują. Mogą Wam podsunąć wręcz nie ocenione wskazówki.

Ile?

No to jest temat rzeka. Serio. Bardzo ciężko jest oszacować ile tak na prawdę zejdzie Wam poszczególnych alkoholi i ile musicie ich kupić. Ponownie najlepiej popytać się po rodzinie. Po za tym podejrzewam, że sami wiecie ile kto może wypić 😉 Dodatkową wskazówką mogą być pary, które nie dawno same brały ślub i organizowały wesele. Warto z nimi porozmawiać jaki przyjęły przelicznik. W naszym przypadku wyszło około pół litra wódki na osobę. Uwzględniając również fakt tego, że były osoby nie pijące wcale jak i im przeciwne 😉 Tak samo możecie się zapytać na swojej sali ile mniej więcej alkoholu schodzi na weselach. Menadżerowie bardzo często dysponują pewnymi informacjami ile jest go kupowane na konkretną ilość gości. Dla Was to będą na pewno odpowiednie punkty odniesienia, aby ustalić wystarczającą jego ilość. Taką by nie zabrakło - bo siara 😛 - oraz żeby nie było go zdecydowanie za dużo - bo nie będzie co z nim później zrobić.

Za ile?

Czas najwyższy przejść do kwestii finansowej związanej z zakupem alkoholu na wesele.
A jak wiemy budżet weselny na moim blogu to sprawa dość kluczowa 😉 Jak już mniej więcej oszacowaliście ile i jakiego alkoholu będziecie potrzebować warto sobie policzyć nawet mniej więcej ile za niego zapłacicie. Na pewno im go będzie więcej tym więcej na niego trzeba przeznaczyć gotówki, ale - co ważne - będziecie mogli negocjować lepszą cenę. Najczęściej na wesele kupowana jest głównie wódka więc to ona będzie stanowiła największy koszt obciążający Wasz budżet. Reszta alkoholi - w porównaniu do niej i jej ilości - jest relatywnie tańsza, a i po prostu mniej się ich kupuje więc ich koszt zostanie poniekąd "utopiony".


Ranking kont i lokat


Gdzie kupić?

Na pewno w miejscu gdzie zaproponują najniższą cenę 😉 No nie będę ukrywał, że jak sobie przeliczycie ile macie przeznaczyć na sam alkohol to może się okazać, że Wasze obrączki lub suknia ślubna Panny młodej - ta ściągana z Paryża 😉 - będą mniej od niego warte. A to samo przez się sugeruje, że cena jednak gra role i warto poświęcić trochę czasu, aby dokonać zakupów za jak najlepszą cenę. Zwróćcie też uwagę czy będziecie mieli możliwość jego zwrotu jeśli zostanie Wam jakaś pokaźna ilość.

Posiadając listę alkoholi jakie chcecie kupić na wesele można swoje pierwsze kroki skierować do okolicznych hurtowni. Wystarczy zadzwonić lub wysłać maila
z zapytaniem o wycenę Waszego zamówienia. Nie zawsze będą one chciały sprzedać alkohol detalistom ale przynajmniej poznacie widełki cenowe w jakich się będziecie poruszać. Niektóre hurtownie zaopatrują również w napoje bezalkoholowe co może Wam pozwolić załatwić dwie sprawy na raz. Im większe zakupy tym większa możliwość negocjacji ceny końcowej, także warto próbować uzyskać jakiś rabat.

Jeśli zależy Wam na jakiejś konkretnej marce alkoholu to można starać się zdobyć numer do przedstawiciela handlowego na Waszą okolice. Zadzwonić i dopytać się jaką może Wam zaoferować cenę za butelkę. Tutaj tak samo jak w hurtowni istnieje możliwość jej negocjacji im więcej zdecydujecie się kupić. Czasem również dostaniecie jakiś gratisik 😉

W przypadku braku możliwości zakupu alkoholu w dwóch powyższych przykładach warto przejechać się do sklepów wielkopowierzchniowych. Nie zawsze cena będzie bardziej konkurencyjna niż w hurtowni lub u przedstawiciela ale na pewno lepsza niż
w zwykłym sklepie stacjonarnym. Zdarzają się również promocje, które potrafią ją jeszcze bardziej obniżyć i zachęcić do zakupów.

Mały trik zakupowy

Zawsze możecie przemyśleć również zakupy grupowe. Jest to o tyle fajna opcja, że kupując we dwie, czasem trzy pary młode można wynegocjować na prawdę solidną obniżkę ceny. Trzeba tylko takie pary znaleźć. Na szczęście w dobie internetu nie jest to tak bardzo trudne, a będzie niosło zdecydowane korzyści dla Waszego budżetu, jeśli postaracie się dokonać zakupów w ten sposób.

Możecie również spróbować kupić alkohol od innej pary młodej. Jak będziecie na etapie poszukiwania DJ lub orkiestry na swoje wesele zapytajcie się ich również czy nie znają par, które chciałyby odsprzedać taniej alkohol. Często się zdarza, że mają oni informacje o młodych małżeństwach, które zakupiły za dużo alkoholu i teraz nie mają co
z nim zrobić. Naturalną koleją rzeczy jest to, że będą go chciały sprzedać nawet taniej niż go kupiły, żeby odzyskać choć odrobinę swoich pieniędzy. Może to być okazja na zakup na prawdę taniego alkoholu na Wasze wesele, z której warto skorzystać. Można również
w tym celu przeglądać internet a nóż się coś znajdzie 😉

Kiedy kupić?

Sami rozglądając się za alkoholem na nasze wesele, zwróciliśmy uwagę na kilka kwestii. Pierwszą z nich jest to, że jeśli nie będziecie mieli szampana na sali - lub chcielibyście aby była jego większa ilość, a nie tylko na toast weselny - najlepiej jest go kupować po sylwestrze 🙂 Serio. Jest go wtedy tyle w sklepach, że w porównaniu do jego ceny detalicznej to można kupić dwie czasem nawet trzy butelki w cenie jednej. Promocja jak się patrzy. I nie mówię tu o jakimś "ruskaczu" tylko o dobrym jakościowo winie musującym 😉 Drugą, sprawą na którą warto zwrócić uwagę to końcówka roku. Wtedy również - przynajmniej ja - odniosłem wrażenie, że alkohol jest tańszy i pojawiają się na niego liczne przeceny. Może to być złudne ale jeśli przygotowujecie się do wesela przez jakiś czas to na pewno warto śledzić ceny jakie panują na rynku. Trzecią sprawą jest zbliżający się okres weselny - czyli te wszystkie ciepłe miesiące wakacyjne. Wtedy - tutaj akurat informacja pochodzi od przedstawiciela handlowego - ceny poszczególnych trunków mogą iść w górę więc zdecydowanie doradzam kupować go wcześniej. Rekompensatą za to mogą być pojawiające się nowe marki alkoholi, które wchodząc na rynek chcą o niego walczyć niższą ceną, która dopiero za jakiś czas pójdzie w górę.

Co zrobić z nadmiarem?

Ale co zrobić gdy zostanie Wam sporo alkoholu po weselu? Tak nie jest to wcale odosobniony przypadek 😉 i co raz częściej się on zdarza. Jest kilka sposobów na rozwiązanie tego kłopotu. A są nimi:

  • odsprzedaż przedstawicielowi handlowemu od, którego ją kupowaliście
  • analogicznie jak wyżej tylko, że hurtowni bądź sklepowi. Ewentualnie jej zwrot jeśli nie jest naruszona banderola
  • sprzedaż innej parze młodej szykującej się do wesela. Pamiętajcie jednak, że handel alkoholem bez koncesji jest przestępstwem
  • po prostu zostawić sobie na chrzciny - nomen omen bardzo często powtarzane zdanie 😉
  • ewentualnie przeznaczyć na inne okazje, które prędzej czy później się pojawią. Biorąc oczywiście pod uwagę fakt ile go tak na prawdę zostało
  • można również rozdać go pomiędzy niektórych weselników jeśli nie chcecie go magazynować

Nie warto na pewno trzymać go nie wiadomo w jakich ilościach bo po prostu "mrozicie" - a w tym wypadku "topicie" - swoje pieniądze, które moglibyście przeznaczyć na inny cel.

Napoje bezalkoholowe

Skoro został poruszony temat alkoholu należy też poruszyć temat napojów bez alkoholowych. Jest to sprawa dość ważna nie tylko z powodu, że czymś nasi goście muszą przepijać ale również dlatego, że będą na weselu osoby nie pijące. Najlepszym rozwiązaniem tego kłopotu jest to, że w ofercie Waszej sali macie wszelkiego rodzaju napoje, soki i wody, które będą podawane na stoły Waszych weselników. I jest to bardzo popularna opcja - i chyba najlepsze rozwiązanie - więc nie ma się czym martwić, że czegoś może zabraknąć. Po prostu konkretne sale lub hotele mają podpisane umowy
z dostawcami i sami mniej więcej wiedzą ile schodzi wszystkiego w trakcie trwania całej imprezy weselnej. Dodatkowo jest to zdecydowanie tańsze rozwiązanie ponieważ ceny przez nich negocjowane są zdecydowanie lepsze niż takie sklepowe czy nawet hurtowe.

Natomiast w sytuacji w której nie macie takiej możliwości pozostaje Wam jedynie względne oszacowanie ile mniej więcej wypadnie wody, soku czy "coli" na głowę każdego weselnika. Pomocne może w tym być podpytanie się osób, od których kupujecie alkohol czy wiedzą ile ludzie mniej więcej biorą napojów bezalkoholowych. Takie samo pytanie możecie skierować do osób zarządzających Waszą salą weselną. Powinni posiadać takie informacje. Może to również zaważyć na wynegocjowaniu lepszej ceny samego alkoholu. Skoro i tak potrzebujecie pełnego "kompletu" więc wzięcie wszystkiego w jednym miejscu może mieć wpływ na końcową cenę.

Wesele bez alkoholu

A gdyby tak zorganizować wesele bez alkoholu? Jest to w pewnych kręgach co raz bardziej popularna inicjatywa, aby weselna zabawa odbywała się bez kropli mocnych trunków.
W lżejszych jej opcjach alkohol jest dostępny, ale tylko w formie wina podawanego do posiłku w trakcie trwania całej weselnej zabawy. Jeśli chcielibyście podjąć taką decyzje, że Wasze wesele odbywać się będzie bez krzty alkoholu to na pewno powinniście poinformować o tym zaproszonych gości. Może to w nich wywołać nie mały szok, bo w naszej Polskiej tradycji wesele jest raczej mocno kojarzone nie tylko z dobrą zabawą
i smacznym jedzeniem, ale również z alkoholem pojawiającym się na stołach. Musicie się też przygotować na to, że Wasz pomysł nie spotka się z aprobatą wszystkich osób i tym, że zdarzą się i takie, które za wszelką cenę będą chciały obejść to ograniczenie.

Także zdrowie Państwa młodych - niech nam żyją w szczęściu 100 lat 🙂

Powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.