Fundusz bezpieczeństwa jako zbroja i tarcza

Fundusz bezpieczeństwa – Twoją finansową zbroją

autor
Brak komentarzy

W średniowieczu wojownik wychodząc na pole bitwy zakładał zbroję rycerską. Chroniła go ona nie tylko od gradu strzał, ale i od ciosu mieczem. Taką zbroją dla Ciebie jest fundusz bezpieczeństwa. Zabezpiecza Cię on przed utratą płynności finansowej i kłopotami w jakie z tego powodu możesz wpaść.

Nie bez powodu porównałem funduszu bezpieczeństwa do zbroi rycerskiej. Jej zadaniem było chronić woja przed niechybną śmiercią na polu bitwy. Czy to zabłąkana strzała czy miecz wroga mogły bardzo łatwo przeszyć nieosłonione ciało wojownika. Po założeniu pancerza stawało się to o wiele trudniejszym zadaniem. W ten sam sposób fundusz bezpieczeństwa ma chronić Ciebie i Twój budżet przed kłopotami finansowymi.

Tylko czym jest ten fundusz bezpieczeństwa? Aby to lepiej wyjaśnić musimy się odrobinę cofnąć w czasie. Bynajmniej nie do średniowiecza, gdzie królowali mężni rycerze
i nadobne księżniczki 🙂 Wystarczy jak wrócimy do wpisu mówiącego o poduszce finansowej. Dlaczego o niej teraz wspomniałem? Przede wszystkim dlatego, że to właśnie ona będzie pierwszym elementem naszego finansowego “pancerza” 🙂

Krótki wstęp

W poprzednim artykule pisałem o tym, że nasza poduszka finansowa musi nam wystarczyć na pokrycie tych najważniejszych jednomiesięcznych wydatków.

Zalicza się do nich przede wszystkim:

  • wyżywienie,
  • opłaty za mieszkanie, prąd, gaz, wodę itp.,
  • raty (jeśli oczywiście je jeszcze mamy)
  • oraz inne koszty jakie musimy ponosić aby w normalny sposób funkcjonować
    w społeczeństwie.

Jej zadaniem jest ratować naszą skórę przed nagłym większym wydatkiem, którego nie byłby w stanie wytrzymać nasz budżet domowy. To jest jej główne zadanie. A gdzie w tym wszystkim znajduje się fundusz bezpieczeństwa? Już mówię 🙂


Znajdź mnie w social mediach


Czym on jest?

Najłatwiej porównać fundusz bezpieczeństwa do takiej bardziej rozbudowanej poduszki finansowej. Takiej na sterydach 🙂 Sam fundusz bezpieczeństwa ma za zadanie pokryć dokładnie te same wydatki co nasza poduszka finansowa. Jedyna różnica między nimi jest taka, że poduszka finansowa robi to na przestrzeni jednego miesiąca a nasz fundusz bezpieczeństwa na przestrzeni kilku. Jest on po prostu wielokrotnością naszej poduszki finansowej.

Aby to jeszcze lepiej zobrazować to wrócę do części mówiącej o zbroi rycerskiej. Na potrzeby tego wpisu niech nasza poduszka finansowa stanie się naszym hełmem 😉 Niby już coś chroni bo naszą głowę. To już sporo bo bez niej daleko nie zajedziemy na naszym rączym rumaku 😉 Niestety. Na dłuższą metę reszta naszego ciała dalej jest odkryta
i podatna na obrażenia. Po za tym głupio tak jeździć na koniu w samym hełmie - pomyślą, że świr jakiś czy coś 😉

Teraz wyobraźmy sobie sytuacje gdzie do naszego hełmu stopniowo - bo z każdym miesiącem - dokładamy poszczególne elementy zbroi. Rękawice, naramienniki, napierśnik i inne “na” zakładane na nasze ciało. Po pewnym czasie jesteśmy już w pełnym rynsztunku. Dodatkowo mamy ze sobą jeszcze tarczę. Prawdziwy z nas rycerz nie do ruszenia. Dokładnie to samo dzieje się z naszym budżetem, gdy odpowiednio go zabezpieczymy naszym funduszem bezpieczeństwa.



Prosty wzór

Wspomniałem już, że fundusz bezpieczeństwa jest wielokrotnością naszej poduszki finansowej. Wyliczając ilość pieniędzy jakie chcemy odłożyć na ten cel należy skorzystać
z poniższego wzoru:

Poduszka Finansowa x 6 miesięcy = Fundusz Bezpieczeństwa

To właśnie do takiej kwoty powinniśmy dążyć w pierwszej kolejności. Tylko dlaczego ma być ona w wysokości sześciomiesięcznych wydatków a nie mniejsza lub większa?

Przede wszystkim dlatego, że pozwala nam ona na spokojne utrzymywanie siebie przez okres sześciu miesięcy. Czy jest to długo? Tak i taki jest jej zamysł. Tak długi czas ma za zadanie pozwolić nam skupić się nad rozwiązaniem naszych kłopotów bez obarczania nas dodatkowym myśleniem nad domowymi finansami.

Dostosuj go do siebie

W momencie jak już osiągniesz pułap półrocznych wydatków możesz się zastanowić co chcesz z nim dalej zrobić. Przede wszystkim należy sobie zadać pytanie: Czy taki półroczny bufor nam wystarczy? Może prowadzisz na tyle intensywne życie, że lepiej mieć odłożoną większą kwotę. Ewentualnie szykują Ci się poważne zmiany - nowa praca, własna firma, narodziny dziecka.

Czyli takie wydarzenia, które mogą spowodować zwiększone wydatki, na które możesz się wcześniej przygotować. Dodatkowo. Całkiem innej wielkości fundusz bezpieczeństwa będzie miał student, para i rodzina w stylu “2+2”. Dlatego tak ważnym jest aby poznać wcześniej swoje finanse osobiste na tyle aby móc się do tego odpowiednio przygotować.

Dlaczego?

W powyższym akapicie wymieniałem kilka przykładów, które powinny Cię skłonić do powiększenia swojego funduszu bezpieczeństwa. Możesz zachodzić w głowę: Dlaczego takie właśnie przykłady podałem? Z bardzo prostej przyczyny. Te wszystkie zmiany jakie zawarłem parę zdań wyżej powodują rozrost Twoich kosztów utrzymania (pojawienie się dziecka) ewentualnie całkowity brak przychodów (początek rozkręcenie swojego biznesu).

Niby takie prozaiczne przykłady, ale mają one bezpośredni wpływ na Ciebie i Twoje otoczenia. Idąc dalej tym tokiem myślenia - na Twój budżet również. W takiej sytuacji gdy spodziewasz się pewnych zmian w swoim życiu warto aby i Twój fundusz bezpieczeństwa się do nich dostosowywał. 



Kiedy z niego skorzystać?

OK. Wszytko jest jak na razie jasne. Tylko kiedy skorzystać z całej tej gotówki jaką mam odłożoną w funduszu bezpieczeństwa? Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz musiał z niej korzystać. Jeśli jednak do tego dojdzie to na pewno tylko i wyłącznie w sytuacji podbramkowej.

To może być nagły remont (np.: zalanie), wypadek, utrata pracy. Wszystkie te zdarzenia, które mogą Cię wyeliminować z normalnego funkcjonowania i swobodnego życia. Jak wspomniałem wyżej. Twój fundusz bezpieczeństwa ma za zadanie dać Ci czas na to abyś doszedł do siebie po tym wszystkim co się wydarzyło. Ten bufor jaki powstaje dzięki temu da Ci chwile wytchnienia i pozwoli skupić się nad ogarnięciem tego co się stało bez zbędnego obciążania Twojej głowy sprawami finansowymi.

Gdzie go przechowywać

Ponownie wrócę do tematu poduszki finansowej. Ją samą sugerowałem trzymać na koncie oszczędnościowym i dalej do tego zachęcam. Tak jak mówiłem wcześniej mamy mieć do niej swobodny dostęp w momencie gdy potrzebujemy ekstra zastrzyku gotówki.
W podobny sposób można zacząć budowę naszego funduszu bezpieczeństwa.

W tym celu należy otworzyć osobne konto oszczędnościowe - aby nie pomieszały nam się pieniądze - i co miesiąc przelewać na nie z góry zakładaną kwotę. Mile widziane są też nadwyżki jakie nam zostają z każdego miesiąca. Im szybciej zbudujemy sobie fundusz bezpieczeństwa tym lepiej.

Odkładamy na tym koncie do momentu gdy uzbieramy jakąś okrągłą sumę pieniędzy
i przelewamy ją na lokatę bankową. Tam sobie one procentują i przynoszą nam pewien zysk. Jednocześnie dalej przelewamy na konto oszczędnościowe kolejne pieniądze aby nam
 się one kumulowały. Następnie ponawiamy procedurę wymienioną wyżej i tak do uzbierania pełnej kwoty jaką sobie wyliczyliśmy.

Ale, że lokata?

Tylko co w momencie jak będę potrzebował mieć dostęp do tych pieniędzy a będą one na lokacie? Z tego też powodu starajmy się trzymać nasz fundusz bezpieczeństwa na lokatach raczej krótkoterminowych. Dodałem słowo "raczej" bo bądźmy szczerzy - jak często będziemy w sytuacji, w której będziemy musieli mieć dostęp do pełnej kwoty naszego funduszu bezpieczeństwa? No właśnie. W najgorszym możliwym scenariuszu pozostanie nam zerwanie lokaty i dobranie się do całości naszych oszczędności.

Aby uniknąć takich sytuacji można się starać zakładać lokaty na zakładkę. Na zasadzie - gdzie jedna nam się kończy to druga zaczyna. Dodatkowo mamy przecież dostęp do pieniędzy odłożonych na dwóch kontach oszczędnościowym. Możliwości zabezpieczenia się przed likwidacją lokaty jest naprawdę sporo 🙂



Kiedy zacząć odkładać?

Powinieneś skupić się nad budową swojego funduszu bezpieczeństwa dopiero
w momencie, gdy:

  • poznasz swoją wartość netto,
  • przygotujesz budżet domowy,
  • spłacisz podstawowe wierzytelności,
  • zbudujesz swoją poduszkę finansową,
  • i oczywiście zrobisz sobie prezent 😉

Czyli wszytko to co do tej pory zrobiliśmy wspólnie. Nie ma sensu zajmować się budową poduszki finansowej bez ogarnięcia powyższych punktów. Prędzej czy później przestaniemy odkładać pieniądze lub będziemy mieli ich wiecznie za mało na pokrycie naszych wydatków. Zacznie się frustracja a od niej tylko jeden mały krok do tego aby zrezygnować z oszczędzania.

Krok po kroku

Dlatego tak ważnym jest aby zabierać się za budowę funduszu bezpieczeństwa dopiero po wykonaniu wszystkich tych kroków, o których do tej pory wspomniałem. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie poznać nasze finanse osobiste. Zorientować się ile tak naprawdę wydajemy i na co. Ile z tych pieniędzy nam zostaje w kieszeni i gdzie możemy je skierować. Bez takiej wiedzy bardzo trudno będzie nam ustalić wysokość naszej poduszki finansowej nie mówiąc już o budowie na jej podstawie naszego funduszu bezpieczeństwa.

Nie mylić

Chciałbym teraz zwrócić uwagę na pewną kwestię, którą myślę warto wyjaśnić w tym momencie. Za żadne skarby świata nie należy uważać, że karta kredytowa jaką możemy mieć w portfelu jest naszym funduszem bezpieczeństwa. Nie powinniśmy rozpatrywać jej w ten sposób. Jest to bardzo złudne i niebezpieczne wrażenie.

Przede wszystkim dlatego, że gotówka na niej dostępne nie jest nasza. W sytuacji kryzysowej - korzystając z niej - pogrążamy siebie jeszcze bardziej. Z prostej przyczyny. Pieniądze na karcie kredytowej trzeba kiedyś oddać a to jak wiemy doprowadza do jeszcze większego obciążenia naszego budżetu domowego. Powoduje to, że zamiast myśleć o pozbyciu się problemu i jego rozwiązaniu dokładamy sobie następny. Taki, który za jakiś czas może nam się odbić czkawką.



Kilka zasad

Pierwszą zasadą funduszu bezpieczeństwa jest to, że go nie inwestujemy. Zapomnij
o tym i niech Ci taka myśl nigdy nie przejdzie przez głowę. Owszem, ta kasa nie będzie leżała w skarpecie - bo one mogą być dziurawe - ale nie wykorzystuj jej jako wkład
w inwestycję. Ma być ona Twoim wsparciem w razie tego jakby coś poszło nie po Twojej myśli.

Drugą, o której wspominałem wyżej jest jego sumienne aktualizowanie. Wraz ze zmianami idącymi w naszym życiu takie same zmiany powinniśmy wprowadzać w naszym funduszu bezpieczeństwa. Jeśli widzimy po naszym budżecie domowym, że zaczęły nam się zwiększać pewne wydatki to równolegle powinien zwiększać się nam fundusz bezpieczeństwa. Utrzymywanie go cały czas na takim samym poziomie może spowodować, że w pewnym momencie nie będzie on już w stanie pokrywać naszych półrocznych wydatków.

Przy okazji. Jeśli widzimy, że nasze wydatki wzrastają to może jest to najlepszy moment aby je ponownie przeanalizować. Sprawdź czy gdzieś Ci te pieniądze po prostu nie uciekają z kieszeni. Należy starać się unikać inflacji kosztów życia aby nie “przejeść” naszej pracy związanej z oszczędzaniem.

Trzecią zasadą jest nie uwzględnianie tych pieniędzy jako dodatkowej kasy na np.: przyjemności. Jeśli będziesz chciał sobie kupić coś droższego to przede wszystkim odłóż odpowiednią kwotę na taki zakup. Od funduszu bezpieczeństwa tego nie wymagaj 😉 Jego zadanie jest całkiem inne.

A na koniec życzę Ci abyś z każdej takiej sytuacji o jakiej wspomniałem w tym wpisie wychodził zawsze z tarczą a nigdy na niej 🙂

Powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.