Jak oszczędzać pieniądze przy małym dziecku?

Aby oszczędzać pieniądze przy małym dziecku warto odkładać nawet małe kwoty do słoika

Jak oszczędzać pieniądze przy małym dziecku? Czy jest to w ogóle możliwe? W końcu pojawienie się w naszym domu noworodka potrafi zmienić nie tylko nasze życie, ale i nasze podejście do finansów. Na co warto zwrócić uwagę, aby nasz budżet domowy zamknął się na plusie? Te kilkanaście porad ułatwi to zadanie.

Słysząc pytanie: “Jak oszczędzać pieniądze przy małym dziecku?” w naszej głowie może się rodzić obraz powodujący niesmak lub politowanie. Bo jak to można oszczędzać przy małym dziecku?! Przecież przy nim nie da się oszczędzać! Ba jeszcze by ktoś obcy pomyślał, że rodzic mówiący o takich kwestiach zaniedbujemy, w jakich sposób swój najdroższy skarb. 

Dzieci, a zwłaszcza takie, które dopiero co pojawiły się na świecie, są prawdziwym skarbem. A jak wiadomo, skarb jest nam drogi. I to również w utrzymaniu 😉

Pojawienie się takiego małego człowieka w domu przewraca budżet domowy do góry nogami. Zwłaszcza taki który nie jest na to przygotowany. 

Bo suma sumarum dość ciężko jest się przygotować na coś, co jest nam całkowicie obce i nieznane. A takie są przecież wydatki związane z pierwszym dzieckiem.

Z drugim i z każdym kolejnym jest już nieco łatwiej. Nabywa się już jakieś doświadczenie i czy się tego chce, czy też nie, będąc rodzicem z większą ilością szkrabów w domu, jest już o wiele łatwiej przewidywać, gdzie mogą pojawić się pewne większe wydatki.

W końcu sam jestem tatą

Co tu dużo mówić. Sam coś o tym wiem. Od kilkunastu miesięcy sam jestem szczęśliwym ojcem starającym się okiełznać budżet domowy w opcji 2+1 😉 I muszę powiedzieć - nie jest to łatwe zadanie. Nawet będąc na tyle przezornym, że wraz z żoną odpowiednio się do tego przygotowywaliśmy. Przygotowania jednak przygotowaniami 😉 W końcu niemowlęciu nie wytłumaczysz pewnych rzeczy. Tylko spróbuj to zrobić, to się przekonasz, jaka może być na to jego odpowiedź 😉

Zresztą zakładam, że każdy budżet domowy prowadzony do tej pory w opcji dla dwójki dorosłych osób musi się przeobrazić w momencie pojawienia się dziecka w domu. Innej opcji nie ma. Przecież na świat przychodzi dodatkowy członek rodziny, który i na własną kategorię wydatków zasługuje. 

I o ile po pierwszej fali większych wydatków, które zawsze nadchodzą tuż po przyjściu z maleństwem do domu, to te późniejsze jakoś się stabilizują. Nie mniej uważam, że to właśnie wtedy jest najwyższy czas na to, aby zacząć szukać pewnych oszczędności. W końcu przez ten czas poznaliśmy na tyle naszego berbecia, że o wiele łatwiej jest nam ustalić pewne rzeczy. 

W naszym przypadku te obserwacje pozwoliły na znalezienie kilkunastu sposobów na oszczędzanie pieniędzy przy małym dziecku, które całkiem dobrze się u nas sprawdziły. Może sprawdzą się i u Ciebie 😉

Jak oszczędzać wodę i prąd przy małym dziecku?

Woda i prąd należą w każdym budżecie do tych wydatków, bez których żadne gospodarstwo domowe się nie obejdzie. Oczywiście zawsze można żartobliwie powiedzieć, że planujemy prać w rzece na kamieniu, a wieczory będziemy spędzać przy świecach. Ta druga opcja bardzo szybko przykuje uwagę firmy dostarczającej prąd do naszego domu i będzie można się spodziewać prędzej czy później kontroli. Mówię bardzo serio 😉 

Wracając jednak do tematu.

To właśnie te dwa elementy naszych rachunków dostaną mocno w kość w momencie pojawienia się niemowlaka w domu. I to bardzo szybko będzie, dało się odczuć przy najbliższym rozliczeniu. Na szczęście jest kilka sposobów na to, aby oszczędzać właśnie te media przy małym dziecku.


Znajdź mnie w social mediach


Rytuał wyparzania butelki

Jeśli nasze dziecko będzie dokarmiane butelką lub karmione tylko nią to po każdym użyciu będzie należało ją umyć i wyparzyć (lub wygotować). Za każdym razem. A warto zauważyć, że nasza pociecha może jeść nawet co godzinę. Więc my jako odpowiedzialni rodzice co godzinę będziemy powtarzać rytuał mycia i wyparzania. I tak do momentu aż nasze maleństwo nie odstawi butelki na dalszy plan. Zatem jak można starać się oszczędzać taką wodę? 

Zacznij zbierać wodę

Myśmy w domu zastosowali prosty trik. Przede wszystkim woda, która została użyta do wyparzania butelek i smoczków, jest później wprowadzana ponownie do obiegu.

Co mam na myśli?

A no to, że zamiast wylewać ją do zlewu po całej operacji, przelewamy ją albo do specjalnie oznaczonej butelki na kwiatki, albo do zlewu, w którym znajduje się miska na naczynia. 

Tę samą wodę można z powodzeniem wykorzystywać również do ponownego zagotowania. Jakiś garnek zawsze powinien zagrzać miejsce na kuchence. Wystarczy przelewać do niego wodę i zawsze te kilkanaście mililitrów z każdej operacji wyparzania uda się zaoszczędzić. Na przestrzeni miesiąca robi się z tego kilka litrów wody, która w inny sposób trafiłaby do kanalizacji.

Grafika Pinterest Jak oszczędzać pieniądze przy małym dziecku

Podgrzewaj tylko tyle wody ile potrzebujesz

Co do samego gotowania wody. Warto podgrzewać ją tylko w takiej ilości, którą planujemy zużyć. Zwłaszcza, mając czajnik elektryczny. O przechowywaniu samej gorącej wody jeszcze wspomnę trochę niżej, ale grzanie niewielkiej ilości H2O przyspiesza sam proces gotowania. A czas przy niemowlaku ma niekiedy olbrzymie znaczenie 😉 Zwłaszcza jak oczekuje on kolejnej porcji mleka 🙂 Dodatkowo, nasz rachunek za prąd zniesie to o wiele lepiej. Krótszy czas gotowania to mniejsze zużycie prądu, a to przekłada się na konkretne złotówki w naszym portfelu. 

Wlewaj gorącą wodę do termosu

Wracając teraz do przechowywania ciepłej wody. Świetnie się do tego nadaje zwykły termos. Taki sam jak ten, który zabiera się w podróż z kawą lub herbatą. Nawet te najtańsze utrzymują przyzwoitą temperaturę przez te kilkanaście godzin, a to jest wystarczająca ilość czasu na to, aby z powodzeniem przez cały dzień przygotowywać mleko naszemu dziecku. Wystarczy taką wodę zmieszać z chłodną, odlaną wcześniej z czajnika i mamy szybką i idealną mieszankę do podania naszemu dziecku bez potrzeby ponownego jej podgrzewania.


Zaciekawiony wpisem? Jeśli tak to dołącz do mojego newslettera, aby zawsze być z nimi na bieżąco 🙂


Problem niedojedzonego mleka

Jak już poruszyłem temat podawania jedzenia naszemu maluchowi. Czasami (w naszym przypadku dość często) dziecko nie zjada całej przygotowanej mieszanki mleka. Zazwyczaj daje nam jako rodzicom dosadną informację o tym. I teraz my zostajemy z po części pełną butelką, z której zawartością nie bardzo jest już co zrobić. 

Oczywiście można próbować podać butelkę naszemu maleństwu później lub pozostawić mleko do ponownego wykorzystania. Teoretycznie może ono stać w lodówce przez jakiś czas, ale większość producentów tego nie zaleca. Jakiej ostatecznie nie podejmowalibyśmy decyzji, zawsze można się starać uchronić przed taką sytuacją. 

Aby oszczędzać pieniądze przy dziecku warto umiejętnie przygotowywać mleko w butelce

Odpowiednio przygotowana porcja mleka pozwoli na spokojnie oszczędzać pieniądze przy małym dziecku. W końcu każda wylana kropla do zlewu to wylane do niego pieniądze. fot. Burst

Przygotuj dwie mniejsze mieszanki mleka zamiast jednej dużej 

Myśmy rozwiązali ten problem w taki sposób, że staramy się przygotowywać zawsze mniejszą porcję mleka niż standardowo i od razu mieć gotową ciepłą wodę na nową mieszankę. Zazwyczaj naszemu synkowi zdarza się jeść podobne porcje, ale czasem ma on ochotę na więcej lub całkowicie odwrotnie - zje mniej niż zazwyczaj. 

My już trochę nauczeni jego “żywieniowym podejściem do sprawy” na szybko jesteśmy mu w stanie przygotować nową porcję mleka, przez co maluch na pewno się nasyci, a nas nie uraczy płaczem. I w drugą stronę  - nie czujemy się zaskoczeni gdy po zjedzeniu mniejszej ilości wypycha językiem butelkę, oznajmiając, że jest już najedzony. Dodatkowo nie wylewamy mleka, które już mu zrobiliśmy, a nawet jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to straty są wręcz minimalne.

Mleko kupuj z refundacją

Dalej pozostajemy w temacie mleka. Trzeba powiedzieć sobie jasno. Każde dziecko jest inne. Niektóre nie tolerują laktozy, inne mają problemy z brzuszkiem po tych ogólnodostępnych mieszankach. Część rodziców dobrze wie, jaka to jest męczarnia dla ich pociechy, gdy nietrafione mleko zostanie zjedzone. Wtedy zazwyczaj przy najbliższej wizycie u pediatry pada sugestia o zmianie mleka na inne. I cóż najczęściej to inne jest zdecydowanie droższe od tego poprzedniego. 

W tej kwestii warto na pewno porozmawiać z pediatrą, aby wypisał on receptę na nowe mleko. Zwłaszcza kiedy są ku temu przesłanki, a samo mleko zalicza się do tych bardziej specjalistycznych. Takie mleko staje się nie tylko o wiele łatwiej dostępne dla nas (mniejsze koszty nawet o kilka złotych potrafią zdziałać cuda) a naszemu dziecku pomoże uniknąć problemów z brzuchem.


Naucz się robić oszczędne pranie

Małe dzieci oprócz tego, że często (i czasem też dużo) jedzą to i dużo brudzą 😉 Taka ich natura. Tutaj się trochę uleje, tam coś przez przypadek wyskoczy z pieluchy i mamy stertę prania gotową do zrobienia. Muszę powiedzieć, że ilość tego prania potrafi zaskakiwać i nie idzie przewidzieć, jak często będzie do niego dochodzić. Tym bardziej warto przemyśleć, to jak samo pranie będziemy robić. 

Na pewno warto włączać pralkę tylko wtedy gdy jest ona pełna. Nie zawsze oczywiście się tak da, ale większość urządzeń ma możliwość wybrania oszczędniejszego programu. Opcja EKO jest wskazana przy okazji mniejszej ilości zabrudzonych śpioszków, pieluszek tetrowych lub kocyków. 

Aby oszczędzać pieniądze przy małym dziecku warto zmienić taryfę prądu

Oszczędzać pieniądze przy małym dziecku można także sposób całkiem niecodzienny. Zmiana taryfy prądu może nam znacząco pomóc obniżyć za niego rachunki. fot. Pixabay

Zmień taryfę swojego prądu

Teraz taka mała uwaga. Warto sprawdzić, jaką mamy taryfę jeśli chodzi o dostawce prądu. Może to zabrzmieć dziwnie, ale trafiają się osoby, które nie wiedzą, dlaczego płacą tyle i tyle za prąd. Warto też przemyśleć jej zmianę, ponieważ w zależności od tego, jaką wybierzemy taryfę, nasze rachunki za prąd mogą być zdecydowanie niższe niż aktualnie. I to przy tym samym zużyciu a czasem nawet większym 😉

Dodatkowo dzięki zmianie taryfy mogą się nam pojawić preferencyjne godziny, w których możemy zrobić tańsze pranie. A to powoduje, że właśnie w tym czasie warto uruchomić pralkę. Nawet z codziennym praniem. Najwięcej prądu zżera nam w końcu grzałka podgrzewająca wodę, więc niższa stawka za prąd będzie jak znalazł. 

Wymień oświetlenie na energooszczędne

Kolejną rzeczą, którą warto wymienić przy pojawieniu się naszego dziecka na świecie, jest dodatkowe oświetlenie. Wielu rodziców (w tym i my) ma całą noc zapaloną niewielką lampeczkę, aby doglądać malucha. Częste ulewanie powoduje, że czujemy się komfortowo, od razu widząc czy wszystko z naszym dzieckiem jest w porządku. To samo źródło światło jest również wystarczające do tego, aby spokojnie wymienić pieluchę czy podać małemu coś do jedzenia. 

Świetnie się do tego nadają niewielkie ledowe lampki lub żarówki montowane w dotychczasowych oprawach. Minimalny pobór prądu połączony z niskimi za niego opłatami (przy wybraniu odpowiedniej taryfy rzecz jasna) bardzo nie wpłynie na nasz rachunek a wewnętrzny spokój otrzymany przez to, że widzimy naszą pociechę cały czas, może być bezcenny.


Zamiast chusteczek ciepła woda z mydłem

Z każdym przewijaniem nieodłącznie wiąże się wycieranie newralgicznych części ciała naszego malucha. Wiadomo, chcemy uniknąć wszelkiego rodzaju odparzeń oraz przede wszystkim staramy się dbać o czystość naszej pociechy i jej komfort. Idealnie do tego nadają się chusteczki nawilżane. Wystarczy wyciągnąć je z opakowania i już są gotowe do użycia. 

Sprawa komplikuje się o wiele mocniej w momencie gdy pielucha naszego dziecka jest pełna “bałaganu”. Na jego okiełznanie potrafi takich chusteczek zejść naprawdę sporo, a im nasz bobas więcej je, tym zawartość jego pieluchy z czasem będzie większa. Wiadomo, takie chusteczki nie są drogie (choć nie wszystkie i te specjalne dla alergików to już inna sprawa), ale ich ilość jest zużywana wręcz hurtowo przy codziennej pielęgnacji. 

Aby trochę na tym zaoszczędzić, warto korzystać z miseczki ciepłej wody z szarym mydłem i kilku wacików do demakijażu lub zwykłej pieluszki tetrowej. O ile oczywiście jest to możliwe. Dzięki temu chusteczki nawilżane nie wyjdą nam tak szybko, a i mniej ostatecznie na nie wydamy.

Zasięgnij opinii innych rodziców

Świeżo upieczeni rodzice są świetnym targetem dla producentów. Przede wszystkim dlatego, że sami nie potrafią określić, co im się przyda a co nie. Niestety ten brak wiedzy jest przeciwko nim wykorzystywany. Dlatego warto przed większymi zakupami zawsze porozmawiać z innymi rodzicami i zasięgnąć różnych opinii. 

Nie mówię tutaj o tym, aby ślepo za nimi podążać, ale inna perspektywa pozwoli podjąć lepszą decyzję 😉 W większości przypadków, to co jest wykorzystywane przez innych rodziców, nam się też przyda a pieniądze zaoszczędzone na nietrafionych zakupach z powodzeniem znajdą inne zastosowanie. 

Korzystaj z darmowych próbek

Takie podejście producentów ma też drugie oblicze. Jakoś trzeba trafić do rodzica, któremu dopiero co urodziło się dziecko. A najłatwiej jest to zrobić, oferując darmowe próbki swoich produktów. To jest jedna z tych opcji, którą warto się zainteresować, jeszcze będąc w szpitalu. 

Wiele z tych darmowych próbek pozwoli sprawdzić, jak nasze dziecko reaguje na poszczególne produkty. Takie “testy” pomogą nam ustalić, z czego warto korzystać a co omijać szerokim łukiem. To samo z siebie przełoży się na trafione zakupy i pozwoli zorientować się, w co warto wejść a w co nie. 

Kupuj nie tylko oryginały

Poza tym w wielu przypadkach to właśnie dzięki darmowym próbką rodzice mogą sprawdzić, że nie tylko markowe rzeczy zdają egzamin. Często zdarza się nam płacić tylko za markę, a nie koniecznie za nią musi iść jakość. Podobne jakościowo rzeczy można kupić już bez “znaczka” lub metki za pewny ułamek tego ile przyszłoby nam zapłacić za te oryginalne. A to się sprawdza zwłaszcza przy okazji pieluch, chusteczek nawilżanych itp. rzeczy, których w najbliższym czasie zużyjemy prawdziwe krocie. 

Oszczędzać pieniądze przy małym dziecku można także robiąc odpowiednio zakupy

Robiąc odpowiednio zakupy, można z powodzeniem oszczędzać pieniądze przy małym dziecku. Czasami wystarczy ich nie robić 😉 fot. Lucrezia Carnelos on Unsplash

Zwracaj uwagę na jakość

To samo dotyczy ubranek, które będą przez nas kupowane w najbliższym czasie w ilościach hurtowych. I bynajmniej nie dlatego, że się tak szybko będą niszczyć 😉 Co to, to nie - niemowlaki w dużej mierze częściej leżą niż chodzą, więc większość zakupionych rzeczy będzie w rewelacyjnym stanie. Po prostu nasze maleństwo z dnia na dzień przestaje nim być. Dzieci rosną w zastraszającym tempie i nie jeden rodzic złapał się za głowę przy wymianie zawartości szafy takiego szkraba. Wiem, co piszę, bo mój synek przeskoczył w pewnym momencie jeden rozmiar 😉 

Według mnie lepiej jest zwracać uwagę na jakość kupowanych rzeczy, to czy mają atesty itp. pozwolenia niż na ich oryginalność. Wbrew pozorom na naszym Polskim rynku znajduje się kilkanaście sklepów oferujących dobre jakościowo rzeczy za ułamek kwoty, którą przyszłoby nam zapłacić za to samo w oryginalnych sklepach.

Kupuj używane ubranka

Warto też zwrócić uwagę na różne oferty w sieci. Już nawet nie mówię o konkretnych sklepach, portalach aukcyjnych czy grupach w social mediach. Można w nich znaleźć prywatne ogłoszenia o sprzedaży prawdziwych big paków używanych ubranek. Te jak wiemy, wcale się tak szybko się nie niszczą i w wielu przypadkach są w na tyle dobrym stanie, że na prawdę warto je kupić.

Dodatkowo osoby je sprzedające zazwyczaj pozbywają się w jednym momencie ubrań z różnych przedziałów wiekowych swojego dziecka. Dzięki temu z powodzeniem można ustrzelić kolekcje ubranek na kilka najbliższych miesięcy i nie martwić się, że co chwila będzie trzeba biegać po sklepach 😉 A rozmiarówka potrafi być różna i to, że w jednym sklepie w nią trafimy, nie oznacza wcale, że w drugim będzie tak samo.

Zastanów się, czy potrzebujesz to kupić

Pozostańmy na chwilę jeszcze w temacie zakupów. Czasami najlepsze oszczędności uda nam się dokonać nie wydając po prostu pieniędzy. Zawsze warto przemyśleć fakt tego, czy rzeczywiście potrzebujemy dokonać konkretnego zakupu. 

Ja świetnie sobie zdaje sprawę, że dla świeżo upieczonego rodzica praktycznie wszystko jest ważne, ale na pewno warto podejść do tego z zimną głową. Nie wszystkie rzeczy, na które trafimy w sklepach lub w sieci są nam potrzebne i na pewno warto przemyśleć sens kupowania niektórych z nich. 

Pożyczaj od najbliższych

Zresztą nie zawsze warto też wszystko kupować. W wielu przypadkach można wykorzystać to, co pozostało po starszych dzieciach, które urodziły się w rodzinie lub u znajomych. Kołyski, przewijaki, wózki itp. rzeczy są często trzymane na wypadek pojawienia się drugiej pociechy, a do tego czasu są niewykorzystywane. 

Gdy jest taka możliwość, warto z tego skorzystać. Takie przedmioty otrzymują drugie życie a nam zostanie parę groszy w kieszeni 😉  

Nie warto kupować na zapas

Dodatkowo nie ma też sensu kupować za dużo na raz. Jak już wspomniałem przy ubrankach, nasze maluchy potrafią rosnąć jak na drożdżach i nasze zakupy poczynione na kilka tygodni czy miesięcy w przód mogą się okazać całkowicie zbyteczne. Pieluchy, ubranka itp. rzeczy z dnia na dzień mogą przestać być potrzebne. A to są pieniądze, które już wydaliśmy i nie zawsze uda się je odzyskać. Nawet próbując sprzedać to dalej. Czasami lepiej dopłacić kupując coś na miejscu niż zatowarowywać się na dłuższy czas i potem nie mieć co z tym zrobić. 

To samo dotyczy chemii dziecięcej, jedzenia itd. Jeśli nie sprawdziliśmy, jak zareaguje, nasza pociecha na konkretne mleko lub balsam, to nie ma sensu kupować tego zbyt dużo. Albo zostanie nam tego pełna szafka i się z czasem tylko zepsuje, albo będziemy zmuszeni to od razu wyrzucić. Dlatego, zanim dokonamy “hurtowych” zakupów sprawdzamy, jak nasz szkrab będzie na to reagował. 

Jakie znacie jeszcze sposoby na oszczędzanie pieniędzy przy małym dziecku? Co sprawdziło się w Waszym przypadku, a co nie zdało totalnie egzaminu? Sądzicie, że można bez problemu oszczędzać pieniądze przy małym dziecku czy jest to, o wiele trudniejsze niż się wydaje?

Piszcie śmiało w komentarzach 🙂 

Pozdrawiam. 

Cześć. 

Lista porad jak oszczędzać pieniądze przy małym dziecku

Jakub Skrobacz

Cześć! Mam na imię Jakub, ale wolę jak się mówi do mnie Kuba. Na co dzień pracuje na etacie (niezwiązanym z tematyką bloga), ale za to w nocy, gdy nikt nie patrzy - walczę ze złymi nawykami finansowymi oraz zmęczeniem, bo kto ma małe dziecko, ten wie, jakie to stawia przed nim wyzwania 😉 Dzięki temu nietypowemu hobby (mowa o finansach oczywiście 😉 ) zostałem bohaterem w naszym domu. Zresztą jak wiadomo - nie każdy heros musi nosić pelerynę 😉 Czytaj dalej

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

jak-oszczdza-pienidze-przy-maym-dziecku-sprawd