opóźniony lot na tablicy informacyjne

Odszkodowanie za opóźniony lot – jak je uzyskać

autor
10 komentarzy

Nic tak nie potrafi zepsuć podróży jak opóźniony o kilka godzin lot. Zwłaszcza gdy mieliśmy się udać na nasze wymarzone wakacje. Zamiast słonecznej i ciepłej plaży otrzymujemy mroczny i chłodny terminal. Tracimy nie tylko czas, ale i pieniądze, których już nie odzyskamy. A czy wiedziałeś, że przysługuje Ci za te niedogodności odszkodowanie? Jeśli nie to ten wpis jest jak najbardziej dla Ciebie.

Na samym wstępie powiem, że lubię latać. Naprawdę. Pomimo delikatnych nerwów
w trakcie startu i lądowania to cała podróż samolotem jest dla mnie dużą atrakcją. Może
z racji tego, że jestem ciekawski i fascynuje mnie to jak coś cięższego od powietrza może się oderwać od ziemi. Nie jest to oczywiście żadna magia a czysta fizyka, ale ma to swój urok 🙂

Jest jednak pewna rzecz, której nie znoszę w podróżach samolotem. I tak zgadliście - są to wszelkiego rodzaju opóźnienia. Nie lubi ich chyba nikt z podróżujących. Bo jak można lubić coś co sprawia, że nasze plany się odwlekają? No nie da się w żaden sposób. A czy istnieje opcja by coś z tym zrobić? Wiele osób powie, że nie bo jesteśmy "tylko" pasażerami i nie mamy na to wpływu. No właśnie to jest błąd. Możemy ubiegać się
o odszkodowanie i rekompensatę za nasz bezpowrotnie stracony czas w oczekiwaniu na lot. O tym właśnie będzie ten wpis 🙂

Pewna dyrektywa
Na jakiej podstawie przysługuje nam możliwość ubiegania się o odszkodowanie za spóźniony lot? Najpierw odrobina historii 😉 11 lutego 2004 roku Parlament Europejski przyjął rozporządzenie (WE) numer 261/2004. Ujednolica ono wspólne dla całej UE zasady na jakich przysługują odszkodowania i świadczona jest pomoc dla pasażerów linii lotniczych. Dotyczy przypadków odmowy przyjęcia na pokład samolotu, odwołania lotu - i co dla nas ważne - dużego opóźnienia lotu. Weszło ono w życie
z dniem 17 lutego 2005 roku. Jednocześnie, rozporządzenie to uchyla dyrektywę, która jest zapisana pod numerem (EWG) 295/91.
Dla naszych potrzeb jest ona już nie ważna i skupimy się tylko nad tym "najświeższym" dokumentem 🙂 Co znajduje się w tej dyrektywie? Wszelkiego rodzaju informacje, na podstawie których możemy ubiegać się
o odszkodowanie za czas, który musieliśmy spędzić w oczekiwaniu na nasz opóźniony samolot. Powyższe rozporządzenie nakłada również szereg obowiązków na przewoźników. Jak muszą się zachować wobec nas w przypadku poszczególnych zdarzeń. Ważne jest też to, że przepisy wyżej wymienionej dyrektywy obowiązują pasażerów lotów rejsowych jak i czarterowych.


Obowiązki przewoźników

Zanim przejdziemy do odszkodowań i tego na jakiej zasadzie one nam przysługują powinniśmy zaznajomić się jeszcze z obowiązkami wobec nas - pasażerów - którym muszą sprostać linie lotnicze w razie opóźnienia naszego samolotu. Przede wszystkim mają obowiązek zapewnić nam pisemne informacje z przysługującymi nam prawami związanymi z ubieganiem się o odszkodowanie, a także na jaką pomoc w razie problemu możemy liczyć. Dodatkowo takie same informacje powinny być umieszczone przy stanowisku odpraw bagażu na lotnisku.

Już w momencie wystąpienia opóźnienia przysługuje nam prawo do otrzymania bezpłatnie:

  • posiłku oraz napoju przyznawanego adekwatnie do czasu oczekiwania na samolot
    w formie przygotowanych przez lotnisko "wyprawek" lub voucherów do wykorzystanie
    w lotniskowych bufetach,
  • możliwości odbycia dwóch rozmów telefonicznych, wysłania dwóch dalekopisów, dwóch przesyłek faksowych lub e-mailowych,
  • transportu pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania,
  • zakwaterowania w hotelu w przypadku gdy występuje konieczność pobytu przez jedną lub więcej nocy lub zachodzi konieczność pobytu dłuższego niż planowany przez pasażera,
  • prawa do zwrotu biletu lub zmiany planu podróży w przypadku gdy opóźnienie obejmuje co najmniej pięć godzin.
Kiedy i jaka rekompensata nam przysługuje
Przejdźmy teraz do tego kiedy przysługuje nam możliwość ubiegania się
o odszkodowanie za opóźniony lot samolotem. Według dyrektywy możemy ubiegać się
o odszkodowanie gdy lot ma:
  • opóźnienie o 2 lub więcej godzin na dystansie 1500 kilometrów,
  • opóźnienie o 3 lub więcej godzin wewnątrz wspólnoty na dystansie dłuższym niż 1500 kilometrów,
  • opóźnienie o 3 lub więcej godzin wszystkich innych lotów na dystansie pomiędzy 1500
    a 3500 kilometrów,
  • opóźnienie o 4 lub więcej godzin w przypadku wszystkich innych lotów nie określonych powyżej.

W zależności od czasu opóźnienia wylotu i dystansu na jakim się on odbywa, kwota odszkodowania na jakie możemy liczyć wynosi odpowiednio:

  • 250 € dla wszystkich lotów o długości do 1500 kilometrów,
  • 400 € dla wszystkich lotów wewnątrz wspólnoty dłuższych niż 1500 kilometrów,
  • 400 € wszystkich innych lotów o długości od 1500 kilometrów do 3500 kilometrów,
  • 600 € dla wszystkich innych lotów nie uwzględnionych powyżej.

Znajdź mnie w social mediach


Kiedy nie przysługuje nam odszkodowanie
Sama treść dyrektywy informuje nas również o tym z jakich powodów nie otrzymamy żadnego odszkodowania od przewoźnika. Zalicza do nich pojawienie się zdarzeń lub okoliczności nadzwyczajnych, których nie można było w żaden sposób uniknąć przy zastosowaniu wszelkich dostępnych metod. Pod tym mgliście brzmiącym zdaniem kryją się wszelkiego rodzaju sytuacje mające wpływ na nasz lot, ale w żaden z możliwych sposobów nie można było ich przewidzieć i im zaradzić.

Między innymi zalicza się do nich:

  • ciężkie warunki meteorologiczne,
  • zagrożenie bezpieczeństwa podróżnych,
  • odkrycie nieoczekiwanych wad technicznych mogących wpłynąć na bezpieczeństwo lotu,
  • strajk mogący mieć wpływ na działalność przewoźnika - np.: kontrolerów ruchu lotniczego,
  • destabilizacja polityczna kraju.
Czyli można się pożegnać z odszkodowaniem w momencie gdy z powodu awarii samolotu doszło do jego opóźnienia? Nie do końca 🙂 W wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 19 listopada 2009 roku dla połączonych spraw C‑402/07 i C‑432/07 można znaleźć informacje, że problem techniczny, który pojawił się w samolocie - powodując jego opóźnienie - nie podpada pod kategorie "nadzwyczajnych okoliczności", chyba że przyczyną pojawienia się tego problemu technicznego są właśnie te okoliczności.
A bardziej zrozumiale nie można? 🙂 Jeśli problem natury technicznej pojawia się
w samolocie i ulega on opóźnieniu to ten problem techniczny musi być spowodowany tymi nadzwyczajnymi okolicznościami. Przykładowo - samolot jest opóźniony ponieważ ma uszkodzony silnik. Żeby mogło to być podciągnięte pod "nadzwyczajne okoliczności" musiałby zostać on uszkodzony w trakcie olbrzymiej burzy z piorunami.


Ile mamy czasu

Ważna uwaga. Przede wszystkim powinniśmy się zająć ubieganiem o odszkodowanie za opóźniony lot od razu po powrocie do domu. Sama dyrektywa nie przedstawia, żadnych ram czasowych związanych z okresem, przez który możemy się ubiegać
o odszkodowanie. Teoretycznie więc nie ulega ono przedawnieniu. Niestety w Polsce
w sytuacji, w której chcielibyśmy wystąpić do sądu o odszkodowanie z tytułu opróżnionego lotu mamy na to dokładnie jeden rok od feralnego zdarzenia. Precyzuje to artykuł 788 K.CZ tego też powodu w naszym najlepszym interesie powinniśmy od razu podjąć kroki mające na celu ubieganie się o rekompensatę. Po za tym będąc na "świeżo" z sytuacją mamy pod ręką wszystkie wymagane dokumenty więc nie będzie trzeba ich poszukiwać za jakiś czas.

Od czego zacząć

Posiadając wiedzę z powyższych akapitów musimy jedynie ustalić, w którym zakresie odszkodowawczym się mieścimy. Czas opóźnienia znamy i to nawet za dobrze. Doskonałym pomysłem jest zrobienie zdjęcia z tablic informacyjnych na lotnisku. Jeśli nie ma informacji o przesunięciu lub opóźnieniu lotu - nie zawsze takie się pojawiają
i w moim i żony przypadku tak było - można zrobić zrzut ekranu ze strony internetowej. Nie jest to wymagane u żadnego z przewoźników ale lepiej dmuchać na zimne.

Kolejną rzeczą jaką musimy znać jest odległość pomiędzy lotniskami. Do tego można użyć tej strony - klik. Wystarczy za pomocą lupek znaleźć oba lotniska - z którego wylatujemy i na którym lądujemy - i zatwierdzić wybór. Zostanie wyznaczona trasa
w linii prostej oraz podane dokładne odległości. Posiadając obie te informacje bez problemu podstawimy je do limitów wypłat odszkodowania podanych wyżej. Właśnie takiej rekompensaty powinniśmy oczekiwać.

Gdzie złożyć reklamacje

Mając już wiedzę jakie odszkodowanie nam przysługuje nasze pierwsze kroki musimy skierować na stronę linii lotniczych. Tam powinniśmy - co nie należy do najłatwiejszych - znaleźć formularz do zgłoszenia roszczenia lub szkody. U różnych przewoźników różnie się on nazywa ale najważniejsze jest to, że w nim możemy zgłosić nasze roszczenia związane z odszkodowaniem za opóźniony lot. Musimy skrupulatnie wypełnić wszystkie wymagane pola. Pogrubiłem słowo "skrupulatnie" ponieważ - jak wiecie po ustaleniu jakie kwoty Wam przysługują - liniom lotniczym zależy aby nie płacić tych odszkodowań i utrudnić dochodzenie swoich praw. Po wykonaniu wszystkich czynności zleconych przez przewoźnika nadchodzi czas na oczekiwanie decyzji w sprawie. Linie lotnicze mają na odpowiedź 30 dni od dnia otrzymania zgłoszenia.Po tym okresie - może on być krótszy - dostajemy odpowiedź. Jeśli będzie ona pozytywna na pewno otrzymamy informacje z prośbą o podanie numeru konta, na który ma zostać dokonana wypłata odszkodowania. W drugim przypadku dostaniemy odmowę wypłaty rekompensaty albo całkowity brak odpowiedzi. Co można dalej z tym zrobić?



Urząd lotnictwa cywilnego
Trzeba wytoczyć ciężkie działa 😉 Z tą odmową musimy udać się do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Powyżej podałem na podstawie jakich okoliczności linia lotnicza może nie wypłacić odszkodowania. Jeśli uważamy jednak, że nam się ono należy a dostaliśmy odmowę jego wypłaty jest to kolejna instancja, do której powinniśmy się udać. Nie osobiście oczywiście 😉 Na stronie urzędu otrzymujemy możliwość wypełnienia
i wniesienia skargi na konkretną linie lotniczą - klik. Wystarczy pobrać dokument
w formacie PDF i wypełnić.
Dodatkowo należy dołączyć poniższe dokumenty:
  • kopie reklamacji jaką wysłaliśmy do przewoźnika,
  • kopię odpowiedzi jaką od niego otrzymaliśmy - jeśli w ogóle ją otrzymaliśmy.
    W wypadku braku takiej odpowiedzi musimy dołączyć oświadczenie, że nie dostaliśmy żadnej informacji zwrotnej w naszej sprawie,
  • kopię potwierdzenia, że mieliśmy rezerwacje na ten lot.

Te wszystkie dokumenty podpisujemy i wysyłamy na adres Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Jeśli chcielibyśmy skorzystać z opcji wysyłki mailowo musimy posiadać podpis elektroniczny.

Za granicą

Do tej pory zapoznaliśmy się z działaniami jakie należy wykonać w przypadku gdy nasz wylot za granicę się opóźnił. A jak się to ma do odwrotnej sytuacji - czyli, że nasz lot do ojczyzny został przesunięty? Procedura wygląda dokładnie tak samo. Przechodzimy przez cały proces reklamacyjny po stronie przewoźnika. W przypadku negatywnej odpowiedzi powinniśmy skierować skargę do odpowiedniego urzędu w kraju, z którego wylatywaliśmy. Na stronie ULC mamy pełen wykaz wszystkich odpowiednich instytucji zajmujących się prawami pasażera - klik. Ale jak to - mam pisać skargę w obcym języku
i wysyłać ją do innego kraju? Teoretycznie tak. Na szczęście tylko teoretycznie ponieważ znalazłem informacje w sieci mówiące o tym, że nie ma większego problemu jeśli taką skargę wyśle się do naszego ULC. Zostaje ona przetłumaczona i przekazana odpowiednim organom w danym kraju.

Ostatnia deska ratunku

Gdy zawiodą powyższe metody pozostaje nam ostatnia deska ratunku jaką jest skierowanie sprawy do sądu. Postępowanie jakie toczyło się do tej pory - czyli skarga do prezesa ULC - było postępowaniem administracyjnym. Jeśli pomimo przychylnego dla nas obrotu sprawy przewoźnik dalej nie chce wypłacić nam odszkodowania jest to ostatni z możliwych wyborów aby wyegzekwować nasze prawa. Należy jednak zwrócić uwagę, że - o ile skierowanie sprawy do ULC jest całkowicie bezpłatne - zakładając sprawę sądową będziemy musieli narazić się na dodatkowe koszta. W ich skład prawdopodobnie wejdzie powołanie eksperta związanego z lotnictwem lub zlecenie wykonania ekspertyzy potwierdzającej przyczyny opóźnienia. Jak czytaliśmy już wcześniej takie sprawy się już toczyły i były one zwycięskie dla pasażerów. Niestety w naszym przypadku może być inaczej, więc warto być na to przygotowanym.



Można też inaczej

W sytuacji gdy nam samym nie chce się "bawić" w walkę z liniami lotniczymi, możemy naszą sprawę skierować w ręce wyspecjalizowanej firmy. Po wpisaniu odpowiedniej frazy w wyszukiwarkę znajdziemy od groma kancelarii zajmujących się uzyskiwaniem odszkodowań za opóźnione loty. W przypadku, w którym chcemy skorzystać z usług takiej firmy musimy wejść na ich stronę i podążać za wskazówkami 😉 Zazwyczaj jest to wypełnienie formularza, w którym na pewno będzie trzeba podać swoje personalia, dane na temat lotu oraz przekazać - firmie - pełnomocnictwo. W ten sposób to oni zajmować się będą walką o odszkodowanie.

Jaki jest koszt takiej usługi? Przeglądając ofertę tych firm najczęściej pojawiała się opłata w wysokości 25%-30% wartości uzyskanego odszkodowania. Dodatkowo jeśli nie uda im się załatwić naszej sprawy polubownie skierują oni wniosek do sądu. W tym wypadku ich wynagrodzenie może wzrosnąć nawet do 50% wartości odszkodowania. Czy to dużo czy mało za taką usługę? Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Na pewno zostanie to wszytko załatwione za nas, a czas który oszczędzimy na wszystkich formalnościach może być wart o wiele więcej.

Powodzenia.

10 komentarzy “Odszkodowanie za opóźniony lot – jak je uzyskać”

    • alicja
    • 13 września 2018
    Odpowiedz

    ja kilka razy korzystałam właśnie z firmy która zajmuje się odszkodowaniami, u mnie to było givt, wolę zapłacić prowizję i mieć spokój niż się wkurzać na te wszystkie formalności, firmy mają już swoje sposoby widzą co i jak zrobić żeby odszkodowanie uzyskać

      • Jakub Skrobacz
      • 13 września 2018
      Odpowiedz

      Na pewno zlecenie tego kancelarii zaoszczędzi masę energii i pewnie nerwów 🙂 – a jeśli można wiedzieć – tak z czystej ciekawości 😉 ile czasu zajęło firmie odzyskanie Twojego odszkodowania?

        • Alicja
        • 20 września 2018
        Odpowiedz

        Właśnie ja nie mam głowy do takich spraw papierkowych, ani nerwów :/ Givt odzyskał moje odszkodowanie jakoś w 3 miesiące, linia lotnicza niestety długo nie odpowiadała więc trochę to trwało. Kolega sam składał na przykład reklamację i nic nie uzyskał niestety, stąd decyzja o zatrudnienie odpowiedniej firmy.

          • Jakub Skrobacz
          • 20 września 2018
          Odpowiedz

          Przygotowując się do napisania tego tekstu czytałem, że linie lotnicze i po pół roku nie odpowiadają na żadne pisma, więc 3 miesiące to całkiem niezły czas. A czy Twój kolega przekazał później sprawę do prezesa ULC? Taka skarga powinna załatwić sprawę i linia lotnicza nie bardzo ma już potem opcję wykręcenia się od wypłaty odszkodowania.

            • Alicja
            • 21 września 2018

            Tak, z tego co pamiętam przekazywał sprawę i ostatecznie po długim czasie i bojach je odzyskał.

            Tak, linie lotnicze ogólnie przedłużają wszystko… mi na szczęście udało się w miarę szybko uzyskać odszkodowanie.

            • Jakub Skrobacz
            • 23 września 2018

            Super, że mu się udało 🙂 Według mnie najważniejsze to w ogóle starać się o odszkodowanie. Mimo tego, że jest sporo kancelarii, które się tym zajmują i poradników w sieci to bardzo mało ludzi to robi.
            Czytałem komentarz osoby, która wyliczyła na przykładzie swojego lotu, że chyba mniej niż 10% pasażerów zgłosiło się po odszkodowanie. To bardzo mały odsetek osób. Możliwe, że takie zachowanie jeszcze bardziej utwierdza linie lotnicze w przekonaniu, aby starać się wydłużyć okres wypłaty odszkodowania – na zasadzie, że po drodze ktoś jeszcze się wykruszy.

    • Kuba
    • 3 września 2018
    Odpowiedz

    A co z tymi obowiązkami przewoźnika już podczas lotu, czyli jedzenie, transportem i zakwaterowaniem? Ile musi wynieść opóznienie i na jakich dystansach? Jak to wygląda w praktyce? Przykładowo, gdy lecę sławetnym Ryanairem na Modlin, dokąd najdalej powinni mnie zawieźć?

    p.s popraw naprawdę i bardzo atrakcja w pierwszym paragrafie ;p

      • Jakub Skrobacz
      • 3 września 2018
      Odpowiedz

      Zacznę od końca 😉 Dzięki za zwrócenie uwagi – już edytowałem i poprawiłem błędy 🙂

      Wracając do pytania rozbije je na dwie części:
      1. Artykuł 6 dyrektywy wymienionej we wpisie mówi, że prowiant przysługuje pasażerom już w momencie gdy samolot jest opóźniony o 2 lub więcej godzin i na dystansie od 1500 kilometrów w górę. Jest on wydawany na lotnisku i tylko tam można zrealizować otrzymane przez obsługę vouchery.

      2. Nocleg oraz transport – do i z hotelu – dotyczy tylko tych pasażerów, których opóźnienie w wylocie zmusiłoby do zostania na lotnisku jedną lub więcej nocy. To jest zawarte w artykule 9 😉

      Na szczęście nigdy nie byłem w sytuacji, w której musiałbym czekać na tyle długo na lotnisku aby przysługiwał mi nocleg w hotelu. Jedynie mogę podejrzewać, że nocleg odbywałby się w którymś z pobliskich hoteli aby zaoszczędzić na transporcie pasażerów 😉

        • Kuba
        • 4 września 2018
        Odpowiedz

        Dzięki, chyba w takim razie źle zrozumiałem “transportu pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania”. Myślałem, że chodzi o docelowe miejsce zakwaterowania, rozumiem teraz, że dotyczy to tego tymczasowego zapewnianego przez linie z powodu opóznien.

          • Jakub Skrobacz
          • 4 września 2018
          Odpowiedz

          Dokładnie tak 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.